Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Blue tights

Momentami jestem zmęczona szarościami.
Szukam wtedy kolorów w swoim otoczeniu.
Tak powstał cykl autoportretów "Blue tights"opowiadający o strachu przed wystąpieniami publicznymi. Tytułowe niebieskie rajtuzy stały się pretekstem do wgłębienia się w temat.


















środa, 27 czerwca 2012

Nieprawdopodobna historia cd.




 Nieee! To niemożliwe!  Pewnie to moja chora wyobraźnia...



Powiększam obraz w komputerze i po chwili już nie mam wątpliwości, ze to czyjas twarz....

Zbiegam na dół i szukam w domu czegoś co mogłoby dac takie odbicie na szybie

Oprócz moich  poruszonych "dzieł " fotograficznych i kliku zwisających kabli do żarówek nie ma nic...

zadnego pysku na ścianach ...


Jezuuu....


Kobieto , uspokój się !
Duchy nie istnieją! Wybij to sobie z głowy.

A wakacje w Człuchach!!?

 Że budziło cie coś regularnie o 2.58 i nie dawało spać?
Ojjj, to wina tych opowieści przy ognisku o babie która zmarła w tym samym pokoju i ze trumne przez okno musieli wynosic, bo na zakręcie w drzwiach sie nie miesciła.....

 Nikt przecież nie kazał Ci uciekać w srodku nocy z chaty z tysiąc osiemset któregos tam roku na podwórko i czekać na wschód słońca... Że były szmery i jakis oddech nad Tobą...?

 Proooosze Cie...




W przypływie odwagi postanawiam wyjśc na ogrod i sprawdzić czy czasem ktoś się nie czai . Po chwili jednak porzucam ten bezsensowny pomysł i w panice zamykam wszystkie okna i drzwi.
Nie, żeby się bała. Zbyt chłodne powietrze wpadało....


Nagle zmienia mi się też upodobanie do klimatycznego półmroku w domu  i zaczynam wielbic jak jest jasno jak w hotelu.

Podobno tylko krowa zdania nie zmienia..




Mycie zębów z zamknietymi oczami też jest łatwizną. Przecież nie będę kusiła losu...

 Pamietam taki jeden horror...
Pindrzy się baba przed lustrem a za nią  widać odbicie psychopaty, którego zauważa z przerażeniem po chwili

......AAAAAAAAAA!!!



Biegne do łózka i przykrywam się szczelnie chowając głowe pod kołdrę.
 Mysle o koziołku matołku, reksiu, bolku i lolku,zeby tylko odpędzić  natrętne mysli o duchach







 Serce mi wali i okropnie chce mi się pić, ale nie mam odwagi pójsc do kuchni..



Staram się uspokoić emocje i gdy wydaje mi sie ze lęk minął ogarnia mnie odretwienie....

bo czuję, ze kołdra delikatnie zsuwa się z mojego ciała na podłoge.....








poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nieprawdopodobna historia


 Wieczór to moja ulubiona pora dnia. Mam wtedy czas tylko dla siebie. Niczego juz nie muszę.
 Nic nie przeszkadza w zatopieniu się w świecie.
Moim świecie...
Pusty dom napełniony ulubioną muzyką i subtelnym zapachem wanilii jest moim azylem.
Szeroko otwarte drzwi tarasowe wpuszczają powietrze pachnące parującą ziemią i świezo skoszoną trawą...
Zwykle wtedy rodzą się w mojej głowie obrazy, które chcę utrwalić.
Chodzę po domu z lampka wina ( no dobra, przesadziłam...z warką z biedronki ;) w jednej ręce i aparatem w drugiej...

Zbliza się północ

Wystawiam przemysłowe lampy z castoramy za 79,90 pln  na taras i kieruję światło na szybę. Szukam swojego odbicia  prężąc się narcystycznie, jakbym chciała samą siebie uwieść..
Bawię się pilotem trzymanym w dłoni i zapominam o bozym świecie
Pies patrzy na mnie przekrzywiając uroczo mordkę, a kot zaczyna polować na muszki krążące wkoło lamp.
ja udaje aktorke i świetnie się bawię :)

.......

 W rytm chillautu kieruję sie na antresole.
 Tam jest mój "punkt dowodzenia".
 Na schodach robię przerwy owijając nogę o poręcz wyginając niemłode już ciało. Taka prawie burleska ;)

Łyk warki

Przegrywam zdjęcia na komputer zaciągając fałszem " I feeeeeeel good"
Przeglądam pobieznie zdjecia i wyrzucam z miejsca kilka gniotów.
Zatrzymuję sie nad jednym i....

i widze odbicie

twarz jakiegoś męzczyzny!!!!????.........cdn.








poniedziałek, 26 marca 2012

Czysta komercja

- trzeba sfotografować torby i inne akcesoria  , takie  reklamowe zlecenie. Przyłączysz się?
- ja? Oczywiscie! :D


Dach Renomy we Wrocławiu, wypożyczone czerwone ferrari
Czysty kicz :P

Remik bez krępacji ściąga portki na parkingu i wkłada skórzane czarne.
Nie byłabym soba gdybym tego nie utrwaliła na martycy ;)
Kasia przestawia czerwone cacko, a ja rozkładam blende i statyw za 75 polskich zlotych

 Remik cierpliwie wykonuje nasze polecenia , czasem tylko krzyczy
- Rzaba!! nie fotografuj mnie tylko produuuuukty!!!"
- co poradze ze lubie Twój ryj!! ;)

Cykam, cykam  i dupa jest..
Czyzbym z tego stresu zapomniała jak się robi zdjecia???
Sfrustrowana zerkam na ustawienia....
Boszzz mam korekte ekspozycji na +1 , bo rano łapałam mgłe...
Poprawka, korekta -2 EV, bo  przecież "produkty" i model na czarno są....

Jest! Cos nareszcie wychodzi!
Pozycje ciała modela i fotografującego wykazują zmienność.
Leżenie na asfalcie, stanie na barierkach , pozycja boczno- tylna, kucna, klęczna i przednio- brzuszna.
 czysta perwersja ;P
Remik pełen skupienia wykonuje "zapiski"  w szpanerskim notatniku.
Poźniej zdradza ze rysuje kutaski, czym skutecznie nas rozprasza ...

 Przychodzi baba w kamizelce z ochrony i pyta o pozwolenie
- niby na co?
- na fotogarfowanie budynku- mówi
- czy ta torba i ten pan przypominaja budynek?
odchodzi nie znajdując właściwych  argumentów ...


Ściemia się wiec panoramujemy...
  - dajesz Remik, daaajeeeeesz!

Remik zwierza się ze dawno tyle nie ganiał z torba ;)
Umieramy ze śmiechu.gdy robi czwarte kółko wkoło ferrari.... :DDD





















































































































































































Nawet jeżeli zleceniodawcy zdjęcia się nie spodobaja , to ja to chrzanie
Fotografowanie daje mi energie i wiele radości

Kurcze! ja to kocham!! :DD

Na deser bagstage z "sesji" zdjęciowej  pod tytułem "rzabie pozy ":P











piątek, 17 lutego 2012

Podziękowanie

Wszechwiedzący Panie Fotografie od ptaków z gołebnika uchwyconych w locie i sesji weselnych z odkrytą podwiazką panny młodej przy zachwycie pana młodego..

Jestem niezwykle wdzięczna ze uwagi , których raczył mi pan dziś udzielic.
W swojej  wspaniałości i trosce odradził mi pan korzystania z fotoszopa, pracy na warstwach, sztucznego rozmycia, jakichs akcji i innych sztuczek, których nie uzywam, bo jestem tępa i nie  pojęłam mimo kilku lekcji ps-a

Ale na nic zdały sie moje tłumaczenia ze zdjęcia  Młodego nie powstały z pokrycia dwóch zdjec w programie graficznym, tylko  na długim czasie naswietlania z jednoczesnym przesunięciem obrazu na statywie

 ze zdjęcie baby na moście nie zostało sztucznie rozmyte, tylko zrobione zza kawałka folii  znalezionej na drodze

ze to nie akcja w ps tylko wynik poruszenia aparatem w długim czasie

a wrazenie ruchu w wietrze wzięlo się z  panoramowania a nie sztuczki fotoszopowej

na nic te moje przekonywania

Pan Fotograf i tak wie swoje ;)
 Bo Pan Fotograf ma takie oko, ze nie da sie go oszukac. Wszystko widzi...

Musze więc jak najprędzej wyrzucić  fotoszopa i zacząc od początku produkowac wartościowe fotografie
 Fotografie kolorowe i romantyczne

 dwóch łabedzi, których szyje tworza serce...

 czekac na moment az  zachodzące słonce romantycznie spocznie na dłoni panny młodej tworzac niepowtarzalne przedstawienie wizualne..

gołebia w locie, tak aby uchwycic moment jak  patrzy ( czyt, paczy)

robić sesje na łace zza traw leżacym dziewczynom udającym orgazm  z ustami w dzióbek

 prężącym sie  laskom na alejce w parku stojącym tyłem i trzymajacym prawa dlon na pośladku tez prawym 

zdmuchiwanego sniegu z dłoni

wrzucanego jajka do miski, tak aby woda symetrycznie sie rozbryzgła

.....

naprawde serdecznie Panu dziekuję

z wyrazami.