poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nieprawdopodobna historia


 Wieczór to moja ulubiona pora dnia. Mam wtedy czas tylko dla siebie. Niczego juz nie muszę.
 Nic nie przeszkadza w zatopieniu się w świecie.
Moim świecie...
Pusty dom napełniony ulubioną muzyką i subtelnym zapachem wanilii jest moim azylem.
Szeroko otwarte drzwi tarasowe wpuszczają powietrze pachnące parującą ziemią i świezo skoszoną trawą...
Zwykle wtedy rodzą się w mojej głowie obrazy, które chcę utrwalić.
Chodzę po domu z lampka wina ( no dobra, przesadziłam...z warką z biedronki ;) w jednej ręce i aparatem w drugiej...

Zbliza się północ

Wystawiam przemysłowe lampy z castoramy za 79,90 pln  na taras i kieruję światło na szybę. Szukam swojego odbicia  prężąc się narcystycznie, jakbym chciała samą siebie uwieść..
Bawię się pilotem trzymanym w dłoni i zapominam o bozym świecie
Pies patrzy na mnie przekrzywiając uroczo mordkę, a kot zaczyna polować na muszki krążące wkoło lamp.
ja udaje aktorke i świetnie się bawię :)

.......

 W rytm chillautu kieruję sie na antresole.
 Tam jest mój "punkt dowodzenia".
 Na schodach robię przerwy owijając nogę o poręcz wyginając niemłode już ciało. Taka prawie burleska ;)

Łyk warki

Przegrywam zdjęcia na komputer zaciągając fałszem " I feeeeeeel good"
Przeglądam pobieznie zdjecia i wyrzucam z miejsca kilka gniotów.
Zatrzymuję sie nad jednym i....

i widze odbicie

twarz jakiegoś męzczyzny!!!!????.........cdn.








23 komentarze:

  1. Górny lewy róg? Ciekawe..., być może znalazłaś sposób na fotografowanie duchów :) Pozdrawiam i czekam na cd. Mi się wyświetla Twój blog dobrze.
    Bloger coś zmienia w polityce wspierania przeglądarek i może to tego skutek te blkady. Sugerowaną przeglądarką do bloggera jest googole chrom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ....ale efekt jest diaboliczny wręcz, no i do pozazdroszczenia... :) i pewnie mało komu się uda to powtórzyć :)

      Usuń
    2. to nie jest żaden efekt. Przeraziło mnie to co zabaczyłam...

      Usuń
    3. ja spróbuje powtórzyć , ale musi ktoś przy mnie być bo się boje duchów ..... całkiem poważnie piszę

      Usuń
  2. Rzaba co Ty dla strefa 11 zaczełas pracować ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo Rzaba scenarzystko ;-) Powiało lekkim dreszczykiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. najwyższy czas zamienić aparat na kamerę filmową ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wiem, co to :P :D. Ale nie powiem ;)
    siostra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja wiem , ale obiecałem że nie pisne słowa aż Rzaba dokończy ten horror ;D

      Usuń
  6. czesć,
    Bardzo fajny blog i super zdjęcia. Nie jestem fachowcem od tego ale zdjęcia bardzo mi się podobają i działają na mnie. Co jakiś czas zaglądam i patrzę co jest nowego, ciekawego.
    Pozdrawiam
    Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, dziekuje i zapraszam częsciej :)

      Usuń
  7. No ma$z! A miało być tak $pokonie. ;-)
    p.$. wybacz za "$" ale "$-ka" mi nie ziała. I ta po "e" też nie i kilka innych też... :-( $tfek na$linił. :-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja juz myslałam ze to jakis gryps ;)

      Usuń
  8. Rany boskie...albo odbiło się coś co masz gdzieś na ścianie!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym problem ze nie...

      Usuń
    2. No to wywołałaś ducha... Może Twój dom stoi na miejscu jakiegoś starego cmentarza????

      Usuń
  9. świetne jest! powiało grozą, w napięciu czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pan z elektrowni z rachunkiem za prąd.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zjwiskowy- i opis i fotografia..;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń