Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autoportert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autoportert. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2012

Fotografowanie samej siebie jest oznaką próznosci

Czasem sobie na taka próznosć pozwalam,
wcielam się w rózne role , nikt mnie nie widzi, nie ocenia

Jestem tylko dla siebie

 Sam efekt nie jest już aż tak wazny
 juz samo uczestniczenie w takiej grze niezwykle relaksuje, wycisza i dystansuje do wielu spraw.
I oswaja z własną cielesnością


 










środa, 27 czerwca 2012

Nieprawdopodobna historia cd.




 Nieee! To niemożliwe!  Pewnie to moja chora wyobraźnia...



Powiększam obraz w komputerze i po chwili już nie mam wątpliwości, ze to czyjas twarz....

Zbiegam na dół i szukam w domu czegoś co mogłoby dac takie odbicie na szybie

Oprócz moich  poruszonych "dzieł " fotograficznych i kliku zwisających kabli do żarówek nie ma nic...

zadnego pysku na ścianach ...


Jezuuu....


Kobieto , uspokój się !
Duchy nie istnieją! Wybij to sobie z głowy.

A wakacje w Człuchach!!?

 Że budziło cie coś regularnie o 2.58 i nie dawało spać?
Ojjj, to wina tych opowieści przy ognisku o babie która zmarła w tym samym pokoju i ze trumne przez okno musieli wynosic, bo na zakręcie w drzwiach sie nie miesciła.....

 Nikt przecież nie kazał Ci uciekać w srodku nocy z chaty z tysiąc osiemset któregos tam roku na podwórko i czekać na wschód słońca... Że były szmery i jakis oddech nad Tobą...?

 Proooosze Cie...




W przypływie odwagi postanawiam wyjśc na ogrod i sprawdzić czy czasem ktoś się nie czai . Po chwili jednak porzucam ten bezsensowny pomysł i w panice zamykam wszystkie okna i drzwi.
Nie, żeby się bała. Zbyt chłodne powietrze wpadało....


Nagle zmienia mi się też upodobanie do klimatycznego półmroku w domu  i zaczynam wielbic jak jest jasno jak w hotelu.

Podobno tylko krowa zdania nie zmienia..




Mycie zębów z zamknietymi oczami też jest łatwizną. Przecież nie będę kusiła losu...

 Pamietam taki jeden horror...
Pindrzy się baba przed lustrem a za nią  widać odbicie psychopaty, którego zauważa z przerażeniem po chwili

......AAAAAAAAAA!!!



Biegne do łózka i przykrywam się szczelnie chowając głowe pod kołdrę.
 Mysle o koziołku matołku, reksiu, bolku i lolku,zeby tylko odpędzić  natrętne mysli o duchach







 Serce mi wali i okropnie chce mi się pić, ale nie mam odwagi pójsc do kuchni..



Staram się uspokoić emocje i gdy wydaje mi sie ze lęk minął ogarnia mnie odretwienie....

bo czuję, ze kołdra delikatnie zsuwa się z mojego ciała na podłoge.....








poniedziałek, 17 października 2011