poniedziałek, 7 listopada 2011

Kamienice znów

Gdy przeprowadzalismy się do nowego domu, to największym mankamantem wydawało mi sie sasiedztwo starych, zaniedbanych kamienic. Nasadzić jak najwięcej drzew szybkorosnących , aby nie musiec na nie patrzec.Taki był plan

Teraz duzo się zmieniło. Lubie te kamienice.
Lubię obserwować bawiace sie dzieci, kobietę w oknie z papierosem , sąsiada z parteru, który tuz po pracy ucieka do pijalni, cyganke rzucająca telefonem o ziemie po trudnej rozmowie,  alkoholiczkę wrzeszczącą na konkubenta i  zakochaną  parę siedzacą na ławce...

Juz mi nie przeszkadza, ze jest taka zaniedbana i szara.
Mogę ją przecież widzieć jak tylko zechcę.
Przeszkodą moze być tylko wyobraźnia . A raczej jej brak

 





















wtorek, 1 listopada 2011

Pożar był naprawdę

 Pożar gasiły 3  wozy strazackie. Było więcej dymu niż ognia. Podobno zapaliła się instalacja elektryczna. Z kamienicy ewakuowano wszystkich mieszkańców. Nikomu na szczęście nic sie nie stało.

To te same dzieci. Tym razem w zupłenie innych nastrojach. Dziewczynka była przerazona i wciaz pytała, kiedy wróci do swojego domu. Od jej mamy dowiedziałam się, ze w tamtym roku cała rodzina zaczadziła się w swoim mieszkaniu tlenkiem wegla. Wszyscy trafili do szpitala. Od tego czasu panicznie boi się pożarów i syreny strazy pożarnej.
































































































































































poniedziałek, 17 października 2011

czwartek, 13 października 2011

Dobra passa trwa :)

Tralalala...



Portret Kamili zajął 2 miejsce w konkursie zdjecia miesiąca i nagrodzony wydukiem 50/70 cm
Jak ja lubie takie niespodzianki!! :DDD


ps. specjalne podziekowania dla ZUPY
Ty  juz wiesz za co... ;)

wtorek, 11 października 2011

koniec

chyba już mi się przejadły sliczniusie focie kolorowiutkich kwiatuszków i zapierajacyh dech w piersiuniach widoczeczków z niebiesciutkim niebusiem i zieloniutką trawunią..

  mam "faze" na robienie zdjęć ponurych, brzydkich, niepoprawnych technicznie i przywołujących przykre wspomnienia

to taka swoista terapia

i jesień nie ma tu nic do rzeczy

























































ps.a tak w ogóle to czuje sie wysmienicie !:)