Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lipca 2012


Nie umiem juz inaczej.
wciąż mysle o fotografowaniu
wciaż widze kadry
nawet na kozetce u ginekologa...
to sie da wyleczyć???


.......



Kolejna "złapana w kadr" nieznajoma dziewczynka .
Nie mogłam nie uruchomić migawki
 zachodzące słońce tak pieknie padało na jej buzie...



















wtorek, 17 lipca 2012


Przypadkowo spotkana 12- letnia dziewczynka poproszona o kilka ujeć stanęła przede mną nieśmiało...
Poprosiłabym ją, zeby pokazała mi oczami smutek
Popatrzyła tak, ze przeszły mnie ciarki...



























poniedziałek, 2 lipca 2012


"Sukces to drabina, po której nie sposób wspiąć się z rękami w kieszeniach" ~ Philip Wylie





































































czwartek, 17 maja 2012



Najpierw nie chciały się pokazać.
potem zakrywały buzie..
ale  jak zobaczyły ze wsiadam na rower to przybiegły i pieknie mi zapozowały
a na koniec zrobiły nawet "tapmadel" :)
a potem ta blondyneczka chwyciła mnie za noge i nie chciała puścić

kochane dzieciaki :)

.




























































.






.

wtorek, 1 listopada 2011

Pożar był naprawdę

 Pożar gasiły 3  wozy strazackie. Było więcej dymu niż ognia. Podobno zapaliła się instalacja elektryczna. Z kamienicy ewakuowano wszystkich mieszkańców. Nikomu na szczęście nic sie nie stało.

To te same dzieci. Tym razem w zupłenie innych nastrojach. Dziewczynka była przerazona i wciaz pytała, kiedy wróci do swojego domu. Od jej mamy dowiedziałam się, ze w tamtym roku cała rodzina zaczadziła się w swoim mieszkaniu tlenkiem wegla. Wszyscy trafili do szpitala. Od tego czasu panicznie boi się pożarów i syreny strazy pożarnej.
































































































































































poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Aneczka

Po raz pierwszy spróbowałam portretowania niemowlaczka.
Było wszytsko.
Śmiech i płacz ,radośc i smutek, wstawanie i upadanie, zaciekawienie i  znudzenie, jedzenie i ulewanie oraz kupa i siku. Obie z mama Aneczki doszłysmy do wniosku , ze to cięzka robota jest. :DD
Od tamtego czasu podziwiam wszystkich fotografów małych dzieci ;)