czwartek, 11 października 2012

Sylwia analogowo

Na prędce, byle jak zaskanowany film, zeby zobaczyć co wyszło
  Mnóstwo  brudów , nieostrości i zamazań.
Czyli wszytsko to, co rzaby lubią najbardziej;)
























a tak to wyglądało od kuchni :)




poniedziałek, 8 października 2012


cofam się
nie chce mi się "obrabiac" zdjeć
wrzucam do kompa i  zmieniam na cz-b w programie dla dzieci , oprawiam w ramke i na tym koniec..
juz nawet lightrooma nie odpalam..

o nauce fotoszopa nie wspominając...nie ograniam i chyba nie jest mi to potrzebne do szczęscia.

 Mam satysfakcję gdy wyciagnę z puszki "obraz" zniekształcony  swiatlem, ruchem lub jakimś przypadkowym przedmiotem przystawionym do obiektywu.
Ideał to bressonowskie wyczucie chwili. Marzy mi się ze kiedyś zrobie choc jedną taką fotografię.To byłoby coś!



....


Im więcej zdjęć oglądam w necie, tym bardziej podobają mi sie te "zwykłe".
Od dawna mdli mnie widok sentymentalnych pejzaży , sfotoszopowanych panienek z rozchylonymi wargami z wyrazem cierpienia na twarzy i sztucznych wygibasów
 Cenię sobie fotografie mistrzów.
 Inspirują, zachwycają swoją prostotą albo zuchwałością w łamaniu tzw. zasad

 ...
Moje zdjęcia podobają mi sie srednio 24 godziny, potem patrze na nie beznamiętnie.
Szczególnie rano, gdyż wtedy całe moje życie wydaje się bezcelowe.

Zawsze tak miałam.
Taki poranny... ten no....wnerw, ze trzeba wstać z ciepłego łózka do roboty?

No to sobie pogadałam..


 
 









czwartek, 4 października 2012

Publikacja w "SZAFIE"

Redakcji "SZAFY"- kwartalnika literacko- artystycznego na tyle spodobały się moje fotografie, ze poproszono mnie o napisanie kliku słów o sobie i  wraz z wybranymi moimi zdjęciami opublikowano na stronach najnowszego wydania tego ambitnego czasopisma.

 Trudno mi uwierzyć, ze znalazłam się w gronie prawdziwych artystów z wykształceniem, z wieloma sukcesami i wystawami na koncie.

Trochę czuję sie tym zakłopotana, ale też bardzo dumna, ze zostałam doceniona


Jacku, Małgosiu, Janku- dziekuję!

 Mam cichą nadzieję, ze w końcu spotkamy się przy dobrym winie:)


TU można poczytać o mnie i pooglądać wybrane zdjęcia



wtorek, 2 października 2012

środa, 12 września 2012

Reakcje ludzkie



Fotografujący wciąż wzbudza niemałe zainteresowanie w naszym kraju. Nie mam pojęcia skąd to się wzieło..
Dziwna sprawa.
Kiedyś mnie to krępowało. Teraz robię swoje.

 Oto najczęstsze reakcje gatunku ludzkiego na widok człowieka z aparatem:

1. uporczywe gapienie się z wyrazem twarzy mówiącym  ależ dziwadło! zdjęcia ściany robi 

2. przeczekiwanie aby nie wejść w kadr , akurat wtedy, gdy zalezy mi na czynniku ludzkim ;)
lub wręcz przeciwnie - natrętne pozowanie z okrzykami radości włącznie ( dotyczy gimnazjalistów z trwającą mutacją  oraz bezszyjowców w beemkach o pomarańczowym kolorze skóry)

2. bardzo groźna mina w stylu  zamorduję jak mi cykniesz fote

3. wyartykułowanie  czynności ,w przypadku jak mu jednak tę fotę machnę, z wyraźną groźbą pozwania do sądu ( na nic tłumaczenie, ze nie widać  twarzy delikwenta lub też w ogóle go nie widać, bo przy czasie 2s jest zaledwie mgiełką, zwłaszcza jak jedzie rowerem)

4. pytania typu po co pani te zdjęcia, czy panienka jest z gazety a nawet zapraszam do siebie do altanki ( dotyczy działkowców po 60-tce)

5. ucieczka ( dotyczy menelowni)

6. brak reakcji ( opcja wskazana)





ps. a fotki sobie porobiłam, bo swiatło mi się podobało :)