środa, 26 grudnia 2012

 
 
 
 
  
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
  
zemdlił mnie ogólny zachwyt nad świętami
wole zwykłe dni
wtedy nikt nie kaze mi sie cieszyć
nikt nie wmawia ze jest tak cudownie
nikt nie wysyła smsów z infantylnymi wierszykami o niepokalanym poczęciu
 
 
tak, wiem, jestem inna
 
 
 
 

sobota, 22 grudnia 2012

Północ, mgła,
 stłumione ogłosy rozmów i  kroków w oddali

Było jak we śnie,
 jakoś tak nierealnie i nieziemsko

Po raz pierwszy poczułam magie Krakowa



 
 
 
 
 
 
 
 
 























sobota, 15 grudnia 2012

przymiarka

fotografie do szkoły na temat "zdjęcie w zdjęciu " zaliczone :))










 
 
 
 

 
 
 
 

 
 
 

 
 
 
 

czwartek, 13 grudnia 2012


Podobno" najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie”

coraz częsciej łapie się na tym, ze tak własnie jest.

aparatem komórkowym  mogę zatrzymac chwilę

 nie zwracając niczyjej uwagi..




 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 

 
 
 
 





no prawie niczyjej...





piątek, 7 grudnia 2012


Jakiś czas temu natknęłam się na tego bloga i zachwyciłam fotografią abstrakcyjną wykonaną aparatem komórkowym

Sama więc spróbowałam...
























 
 
 
 
 
 
 
 

niedziela, 11 listopada 2012

Przesieka- drugi rok "Kwadratu"

   Udział wzięli:

 Kadra

P. Piotr - Szef, który docenia i lubi ludzi. Inspiruje, zachęca i uczy. Jak nie chwali to tak, ze nikt się nie smuci. Zakochany w Vifce z wzajemnością

P.Ewa- ciepło, ciepło i jeszcze raz ciepło. Prawa ręka Szefa

Kasia-  piękne fotografie, szczery, piekny usmiech. Empatyczna .Ma taką samą skórę jak ja. Też od Remika. Właścicielka Vifki

Wojtek - cyklisto- fotograf. Miłosnik "nudnych" zdjęć, piwa niepasteryzowanego oraz brzydkich wyrazów. Luzak z ogromnym poczuciem humoru

P. Małgorzata- artystka i fotografka. Planuje posadzic Remika z powodów kompozycyjnych. Zajumała lalkę tak naprawdę




Uczestnicy

Remik - przyjaciel, popularny model oraz ulubieniec absolutnie wszystkich. Hipster, który podobno nie wie, że nim jest

Kasia - dobra ,ciepła i piękna kobieta o duszy anioła oraz nóg do nieba. Świetny kierowca, momentami zołza. Wojtek to lubi

Wojtek- wrazliwy i utalentowany, momentami kujon oraz twórca fotografii kwadratowej zalajkowanej przez Szefa

Beata - ognista blogerka z zacięciem reporterskim. Spożywa nieregularnie

Mirek Agnieszka- indywiduum performerski z zepsutym ustnikiem do trąbki. Jeszcze o nim usłyszycie

A(O)lan - farmaceuta od prostaty i autoportretów macho oraz morderca os

Krzysztof- starosta roku. Ewaluował z twórcy widokówek na faceta z jęzorem z pręgi wołowej

Oleandra- cyklistka , poliglotka oraz mistrzyni stockowych obrazów i głów korporacyjnych

Hania- cyrkulacje, anioł na motorze, oczy modre. Zostawiła mnie na autostradzie

Grześ- owce w lesie, szczery uśmiech i optymizm mimo wszystko

Agata -Oslo, wniebowstąpienie w 40 wersjach. Robi zza szyby- sama widziałam!

Artur Arek- obrazy nieosto- ostre. Spoko gość.Poznajemy się.

Andrzej - lubi z wózkiem odwiedzić menelownię. Jak juz mówi to z sensem

Karolina- anonimowa ogrodomanka. Nie lubi swojego prawego profilu.Oleandra i ja tak samo

Patrycja - juz nie z zary ale za to cudnej urody. Czasem ją dobrze słychać


................




Następny plener w Przesiece właśnie się skończył. Nie sposób opisać jak było fajnie:)))

Tym razem robiliśmy zdjęcia dokumentalne pt. "Moja Przesieka" po okiem Wojtka Sienkiewicza
To było dla mnie zupłenie cos nowego
 Postawnowiłam więc pójsc na całość
Nie dośc ze zrobiłam ostre i barwne zdjęcia to na dodatek ajfonem!


ps.
jaram sie...
























A to mój nieoczywisty portret wykonany przez Kasię G.
hm..wiele mówi o mnie ..;)








sobota, 20 października 2012

Pamiętam,że zawsze po szkole biegłam z siostrami do Ciebie..
 Panicznie bałysmy się koguta, który jakby na złość zawsze stał przed furtką.
Gonił nas az do samych drzwi domu.
Z piskiem wpadałysmy do izby, gdzie nas witałaś..

Chustka na głowie, gumowce na nogach i to spojrzenie pełne czułości...

Częstowałaś pajdą chleba ze smalcem i skwarkami.
Smakowało bajecznie...

Pamietam Twoje spracowane dłonie, których nie parzył ogień, gdy wkładałaś węgiel do pieca
pamiętam jak stałaś w sieni odlewając śmietane z baniek pełnych mleka.
Koty zbiegały się natychmiast...

 Pamiętam zlew z zimną wodą, pod którym stało wiadro, bo nie było kanalizacji..
 strych z nieodkrytymi skarbami, suszona kiełbasą i starymi meblami,
ogród z  dwoma ogromnymi orzechami
 i brudne palce od ich zielonych skórek

wóz drabiniasty, na którym bawiłyśmy się w sklep
 stodołę z ogromnymi pajakami,
stajnie z krowami, które podobno mówiły ludzkim głosem
choinke przystrojoną watą...

i

Twoją dobroć


Wczoraj odeszłas...
...
z mojej pamięci nie odejdziesz nigdy