"Jedno nieostre zdjęcie to pomyłka. Dziesięć nieostrych zdjęć to eksperyment. Sto nieostrych zdjęć to styl"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 października 2012
sobota, 20 października 2012
Pamiętam,że zawsze po szkole biegłam z siostrami do Ciebie..
Panicznie bałysmy się koguta, który jakby na złość zawsze stał przed furtką.
Gonił nas az do samych drzwi domu.
Z piskiem wpadałysmy do izby, gdzie nas witałaś..
Chustka na głowie, gumowce na nogach i to spojrzenie pełne czułości...
Częstowałaś pajdą chleba ze smalcem i skwarkami.
Smakowało bajecznie...
Pamietam Twoje spracowane dłonie, których nie parzył ogień, gdy wkładałaś węgiel do pieca
pamiętam jak stałaś w sieni odlewając śmietane z baniek pełnych mleka.
Koty zbiegały się natychmiast...
Pamiętam zlew z zimną wodą, pod którym stało wiadro, bo nie było kanalizacji..
strych z nieodkrytymi skarbami, suszona kiełbasą i starymi meblami,
ogród z dwoma ogromnymi orzechami
i brudne palce od ich zielonych skórek
wóz drabiniasty, na którym bawiłyśmy się w sklep
stodołę z ogromnymi pajakami,
stajnie z krowami, które podobno mówiły ludzkim głosem
choinke przystrojoną watą...
i
Twoją dobroć
Wczoraj odeszłas...
...
z mojej pamięci nie odejdziesz nigdy
Panicznie bałysmy się koguta, który jakby na złość zawsze stał przed furtką.
Gonił nas az do samych drzwi domu.
Z piskiem wpadałysmy do izby, gdzie nas witałaś..
Chustka na głowie, gumowce na nogach i to spojrzenie pełne czułości...
Częstowałaś pajdą chleba ze smalcem i skwarkami.
Smakowało bajecznie...
Pamietam Twoje spracowane dłonie, których nie parzył ogień, gdy wkładałaś węgiel do pieca
pamiętam jak stałaś w sieni odlewając śmietane z baniek pełnych mleka.
Koty zbiegały się natychmiast...
Pamiętam zlew z zimną wodą, pod którym stało wiadro, bo nie było kanalizacji..
strych z nieodkrytymi skarbami, suszona kiełbasą i starymi meblami,
ogród z dwoma ogromnymi orzechami
i brudne palce od ich zielonych skórek
wóz drabiniasty, na którym bawiłyśmy się w sklep
stodołę z ogromnymi pajakami,
stajnie z krowami, które podobno mówiły ludzkim głosem
choinke przystrojoną watą...
i
Twoją dobroć
Wczoraj odeszłas...
...
z mojej pamięci nie odejdziesz nigdy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

