Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 października 2012

Pamiętam,że zawsze po szkole biegłam z siostrami do Ciebie..
 Panicznie bałysmy się koguta, który jakby na złość zawsze stał przed furtką.
Gonił nas az do samych drzwi domu.
Z piskiem wpadałysmy do izby, gdzie nas witałaś..

Chustka na głowie, gumowce na nogach i to spojrzenie pełne czułości...

Częstowałaś pajdą chleba ze smalcem i skwarkami.
Smakowało bajecznie...

Pamietam Twoje spracowane dłonie, których nie parzył ogień, gdy wkładałaś węgiel do pieca
pamiętam jak stałaś w sieni odlewając śmietane z baniek pełnych mleka.
Koty zbiegały się natychmiast...

 Pamiętam zlew z zimną wodą, pod którym stało wiadro, bo nie było kanalizacji..
 strych z nieodkrytymi skarbami, suszona kiełbasą i starymi meblami,
ogród z  dwoma ogromnymi orzechami
 i brudne palce od ich zielonych skórek

wóz drabiniasty, na którym bawiłyśmy się w sklep
 stodołę z ogromnymi pajakami,
stajnie z krowami, które podobno mówiły ludzkim głosem
choinke przystrojoną watą...

i

Twoją dobroć


Wczoraj odeszłas...
...
z mojej pamięci nie odejdziesz nigdy