czwartek, 10 maja 2012

andersen



Dawno , dawno temu, za górami za lasami była sobie mała istota . Fajna taka. Śmiała się i lubiła to robic.
 Była szcześliwa.

Az któregoś poranka uzmysłowiła sobie ze kolory tracą swoją intensywnośc.
 Zdziwiło ją to, ale postawnowiła to ignorować i wciąż sie śmiała.

Gdy zupłenie przestała widzieć barwy to skupiła się aby widzieć kontury i kształty.
Jednak z biegiem czasu i one stawały się niewyraźne.

Nie była juz szczęśliwa
Postanowiła więc sie połozyć i przespać

Gdy sie przebudziła nie widziała juz niczego.




Ale poczuła ciepło

.......


Znów widzi kolory 

Czasem tylko zapomina jak one wygladają.

Ale na bardzo krótko



wtorek, 10 kwietnia 2012

jakoś nic mi się nie chce...

.
albo to przesilenie wiosenne, albo najzwyklejsza ludzka starosc ;)
Tak, dziś mam urodziny...
 Własciwie to jutro, ale mama zdecydowała wpisac mi w akcie datę urodzin mojej bliźniaczej siostry, która urodziła się przed północą, a ja po...
Na fejsie bombardowana jestem życzeniami. Sto lat?? Za jakie grzechy!!??

Od jakiegoś czasu urodziny mnie nie cieszą. Bo niby co to za powód do radości i świetowania? Że zycie ucieka??

Jak dla mnie, teraz czas powinien sie zatrzymac
Nigdy nie czułam się tak dobrze, jak teraz
Dojrzałość jest zdecydowanie lepsza od młodości
Szkoda tylko ze zaraz po niej jest starość...
A moze to też bedzie fajne....:)











.