nie próbuję nawet robić zdjęć, bo nie lubię jak mi się przykleja oko do wizjera a pot cieknie po plecach...
ale za to, jak juz zajdzie to parzące słońce, to nabieram chęci do życia
no i rodzą się w mojej głowie dziwne pomysły
zresztą sami popatrzcie ;)
oraz na długim czasie...
Po czym mąż znalazł mnie jak się oddawałam "pościelowym sprawom"
Taka sytuacja :D
ps, jest też filmik z tych spraw...




































-Edit-Edit-Edit-2.jpg)








